Witamy wszystkich chętnych do rozmów na każdy temat.

Amazonia - co dalej?

rozejrzyjmy się szerzej, niż potrafimy
Awatar użytkownika
skaranie boskie
Administrator
Posty: 153
Rejestracja: 10 cze 2020, 1:37
Lokalizacja: wieś

Amazonia - co dalej?

Post autor: skaranie boskie »

Lasy deszczowe w Amazonii to unikalny kompleks odpowiedzialny za transport wody z Atlantyku w głąb lądu południowoamerykańskiego. Jego zniszczenie będzie oznaczało gigantyczną katastrofę klimatyczną, której skutków nikt już nie będzie w stanie naprawić.
Niektórym wydaje się, że po nich choćby potop, nie parzą więc na skutki swoich działań, byle na to życie zapewnić sobie jak największe przychody. To jedyny powód wyniszczania Puszczy Amazońskiej. Najpierw była wycinana, by na jej miejscu siać soję i kukurydzę, której eksport przynosi gigantyczne zyski korporacjom działającym na zasadach przyjętych przez narkotykowe kartele. Gdy świat zaczął reagować na wycinkę, zaczęły się pożary. Te gangi - bo tak je należy nazywać - zrobią wszystko, by zapewnić sobie kolosalne dochody, nie patrząc na poczynione szkody. Nie dziwne, że miejscowi rolnicy również stają po ich stronie, skoro uprawa w/w roślin to ich jedyny, acz wyjątkowo mizerny, dochód. To nie oni czerpią gigantyczne zyski ze sprzedaży i najczęściej nie mają świadomości skutków takiego działania. Na pewno próby ich uświadomienia nie odniosą skutku, jednak wspólnie możemy uratować Amazonię, lub przynajmniej spowolnić jej degradację.
Jedyną osobą, która ma potrzebne narzędzia i możliwości do powstrzymania tego procederu jest prezydent Brazylii, niejaki pan Jair Bolsonaro. Ten człowiek, najprawdopodobniej pozostający na usługach sojowej mafii, z całą swoją mocą dąży do podpisania umowy handlowej z UE. Nic dziwnego, bez takiej umowy mafiozi będą mogli sobie swoją soją karmić kury, co na pewno pozwoli im dożywotnio żreć domowe rosołki, na wzbogacenie się jednak wpływ będzie miało niewielki.
Rzecz w tym, że taka umowa jest również potrzebna Europie, nie tak bardzo jednak, by ją podpisać bez konkretnych warunków. Podstawowym powinien być zapis o obowiązku ochrony Puszczy. I oczywiście konsekwencja w stosowaniu.
A powinno to wyglądać tak - spłonął hektar lasu - zawieszamy umowę na czas potrzebny do przywrócenia stanu sprzed pożaru - jakieś 20 - 30 lat. Tylko takie drastyczne kroki są w stanie coś zmienić, dlatego warto się tym zainteresować.
Dziś jeszcze możemy coś zrobić, zapobiec apokaliptycznej wizji wyschnięcia Ziemi. Zróbmy to razem. Naprawdę zachęcam.
Oto jak ocalimy Amazonię przed spłonięciem. Podpisz i udostępnij wszystkim znajomym:​

https://secure.avaaz.org/campaign/pl/am ... cjUZZS2d48
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.

ODPOWIEDZ